Bez zabawy ciężko wyobrazić sobie życie. Nie można przecież tylko pracować i uczyć się. W życiu należy znaleźć również odrobinę miejsca na to, by rozerwać się i znaleźć chwilę wolnego czasu dla własnych zainteresowań i realizowania rzeczy, które dają przyjemność i sprawiają, że chce się żyć. Sposobów na zabawę można wymienić mnóstwo, a jeden z nich to darmowe gry online, które teraz są na topie. Najczęściej po taką formę zabawy sięgają młodzi ludzie, którzy cenią sobie łatwe i proste rozrywki, takie jak chociażby gry sportowe czy gry strzelanki. Wiele młodych osób lubi w wolnych chwilach sięgnąć nawet po banalnie proste pod względem wymagań czy pod względem grafiki gry, w których można się zrelaksować i odrobinę odpocząć i odstresować. Wiele osób korzystających z możliwości grania w gry internetowe, korzysta również z serwisów, które oferują kody do gier na pc, które są często niezbędne do tego, by przejść ulubioną grę i naprawdę dobrze się bawić, a nie stresować i przejmować tym, że nie da się przejść na następny poziom gry. Z tą formą zabawy wiąże się mnóstwo aspektów, ponieważ świat gier komputerowych jest tak rozległy, że ciężko go ogarnąć. Tysiące osób każdego dnia korzysta z serwisów, w których dostępne są darmowe pełne gry download w wersji freeware oraz abadonware, które można ściągnąć na dysk swojego komputera. Dla wielu osób taka forma zabawy jest idealna, ponieważ można korzystać z niej darmowo i nie trzeba się martwić tym, że kiedyś zabawy zabraknie, ponieważ gier komputerowych w serwisach internetowych jest naprawdę mnóstwo, a każdego dnia pojawiają się nowe.

Reklamy

Arcania a Gothic Tale

Luty 14, 2009

„Nic z tego!”, splunęła Murdra przecierając blat stołu. „Wszyscy mają imię!”. Elgan i Ricklen przerwali szamotaninę. „Ej Murdra!”, zawołał Elgen. „Skoro znów mamy słód to nie znaczy, że musicie go rozlewać! , rzuciła Murdra. Feren rzucił na nią złowrogie spojrzenie i krzyknął: „Bohater, o którym mówił mój wuj nie miał żadnego imienia!”. Murdra zarzuciła szmatkę na ramie, kiwając głową. „Wujek po prostu nie znał jego imienia”. Odpowiedziała, „A teraz mówi, że nie ma żadnego imienia choć tak na prawe je ma!”. Spojrzała opryskliwie. Elgan uśmiechając się wypuścił gęsty dym z ust, „Czy nie byłoby ciekawiej, gdyby nie miał imienia?”. „Oczywiście, że tak!”, odparł Ricklen uśmiechając się.”Historia musi być prawdziwa, a nie interesująca”, warknęła Murdra,”Ile prawy może być w opowieści Ferena, jeżeli jego wujek nigdy nie poznał imienia tego człowieka?”. Pijany Ricklen upadł i sturlał się pod stolik w towarzystwie gromkiego śmiechu. Murdra nigdy nie lubiła takich odgłosów, a teraz ją to po prostu obrzydzało.” Wracając do opowiadania Ferena”, mruknął Elgan.”Chcesz teraz ją usłyszeć?”.”Nie!”  krzyknęła Murdra, odgarniając włosy.Zebrała puste dzbany i ruszyła w stronę kuchni. Cranglan, przywódca gildii podróżników, usiadł przy drzwiach. Zdawał się być bardzo skupionym w rozmowie z Belgorem. Świeże  bandaże na jego ciele przesiąknęły krwią, Cranglan sięgną ręką w stronę rany.”Nie dotykaj!”, wrzasnęła Murdra, a on momentalnie opuścił rękę na stół.”Co Feren znów opowiada?” zapytał Cranglan.”Mój Borze!”, parsknęła kładąc ręce na biodra. „O jakimś bohaterze z Myrtany, który nie ma imienia. Cranglan podrapał się po podbródku. „Również słyszałem o bezimiennym bohaterze. Krążą o nim różne plotki. Jedne mówią, że wypędził bogów z naszego świata, a inne, że pokonał największego w historii maga.” Murdra splunęła na posadzkę. „Każdy ma imię, i nikt nie będzie rozkazywał Innosowi co ma robić!”.”Dobrze”, Cranglan zrobił minę, która miała imitować śmiech. „Ludzie z kontynentu wierzą w te historie”.”W takim razie nie mają oleju w głowie!”, burknęła Murdra. Cranglan pomimo sporego bólu wybuchł śmiechem. „Myślę  podobnie. Jednak to nie jest w tej chwili najważniejsze”.”Jakiś wieści?” , spytał Belgor. „Lee zaren z paladynami raczej do nas więcej nie przybędzie, okopał się w Vengardzie i próbuje przywrócić pokój z okrami”.

„Generał ?”, spytał Belgot.”On nie walczył z Lordem Tronterem w Krwawej Dolinie?”.”Pogłoski, nic więcej, przyjacielu”, odrzekł Cranglan. „Żołnierze gadają bzdury, Lee nie postawił stopy w Argaan,On ma już dość własnych problemów.”Słyszałem o wojnie prowadzonej pomiędzy Lee, a Gornem i orkami”,  oznajmił Belgor.”Tak” , powiedział Cranglan, pocierając ranę. Murdra błyskawicznie ją oderwała. „To kolejny z jego problemów, interesując jest to, że woja jeszcze nie wybuchła”. Craglan przytaknął. „Jak dobrze pójdzie, Lee będzie zatrzymywał go przez bardzo długi czas”. Nim dokończył ostatnie słowo drzwi gospody otworzyły się z głośnym hukiem. Do środka weszło trzech mężczyzn, mieli bogato ozdobione zbroje.”Kto jest właścicielem?” , krzyknął jeden.”Ja jestem” , burknął Belgor.”Posprzątać tu!”, krzyknął człowiek, kopiąc wiadro przy drzwiach.”Sprzątnąć ten burdel! Jego ekscelencja Ethron VI z domu Setariff, władca Argaan, przyjeżdża przez tą ziemię, będzie tutaj nocować!”.

tłumaczenie: Redgrad